Co myślicie o dawaniu pieniędzy na tacę w kościele?
Co ja myślę? Otóż kto chce to daje, tyle że mi się to kojarzy z zapłaceniem za wejście na mszę, za uczestnictwo. Inaczej wygląda taca stojąca z boku, a inaczej gdy ksiądz czy kościelny przechadza się z nią po kościele.
Kiri napisał/a:
Czy Wy sami dajecie?
Przyznam że nie za często jestem w kościele, a jeszcze rzadziej daję.
Jako dziecko uwielbiałam tam wrzucać. Ksiądz pogłaskał zawsze po główce. Sprawiało mi to przyjemność. W miarę dorastania, zaczęłam zauważać coś innego - ludzi ciężko pracujących, wiążących ledwo koniec z końcem i różne warunki mieszkaniowe. Myślę że lepszy zrobię uczynek gdy dam coś biedniejszemu od siebie.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Sob 30 Maj, 09 21:16
Takie dawanie na tace to jak kupowanie dla księdza samochodu, lub czegoś innego. Wszyscy myślą że dają na kościół itp. a tak na prawdę kasa idzie na wszystko, aby nie kościół. Oni dbają tylko o swoje cztery litery. Kiedyś nawet z tacy jak to było w filmie "U Pana Boga w ogródku" zabrałem 20zł Ksiądz zaczął coś gadać itp. a ja mu odpowiedziałem, że dam to dla biednych i sobie poszedłem Ale był wściekły. Aż zburaczał. Potem na ulicy tak krzywo na mnie patrzył... Wtedy jeszcze nie miałem chyba 17 lat. A jak wyszedłem z kościoła to śmiałem się nie wiem czemu przez pół godziny... Ale co tam, warto było...
Nie chodzę do kościoła często, bo bywam raz może dwa na rok, ale jak widzę jak idzie z tacą i zbiera kasę to mam ochotę znowu tak zrobić i mu nawtykać...
Gdyby taca sobie leżała obok to byłoby lepiej, ale z drugiej strony tylko nieliczni by coś wrzucili, a jak ks. idzie po kościele to nie wypada nie dac bo bedzie krzywo patrzyl. Jesli chodzi o mnie to zawsze dam, ale skoro w kosciele rzadko mozna mnie zobaczyc to i tak nie maja z tego mojego dawania duzego zysku
ziooom napisał/a:
Takie dawanie na tace to jak kupowanie dla księdza samochodu, lub czegoś innego. Wszyscy myślą że dają na kościół itp. a tak na prawdę kasa idzie na wszystko, aby nie kościół. Oni dbają tylko o swoje cztery litery.
To zalezy od parafii i proboszcza. Jeszcze kilka lat temu u mnie w parafii byl taki proboszcz ze nic w kosciele nie robil a tacka co niedziele szla. i na co to? no nie wiadomo... a ludzie dawali bo jak ktos nie dal to nawet czasem uwage zwrocil tak na mszy. Obecnie mamy nowego proboszcza i jest juz duzo lepiej. Ludzie daja wiecej i takie inne ofiary tez bo ks. sie stara. Mamy wyremontowany caly kosciol i sypiaca sie wieze. rozmawialam raz z wikariuszem z mojej parafii i mowil ze z tych pieniedzy z tacy nie dostaje nawet grosza. Za ta kase jest oplacany prad itd. oni na zycie maja z tego co ludzie za odprawianie mszy daja. Nie wiem czy we wszystkich parafiach tak jest, ale u mnie jest wzgledny porzadek.
_________________ Tam gdzie ludzkość jest duszno, tam gdzie bóstwo jest pusto, więc gdzie jest ten jedyny co ma moc zamieniania słów w czyny? To czy klęknę czy nie klęknę jest mu idealnie obojętne...
Wszyscy myślą że dają na kościół itp. a tak na prawdę kasa idzie na wszystko,
No i idzie na wszystko bo takie jest jej przeznaczenie. Ksiądz też musi za coś żyć.
ziooom napisał/a:
Aż zburaczał. Potem na ulicy tak krzywo na mnie patrzył... Wtedy jeszcze nie miałem chyba 17 lat. A jak wyszedłem z kościoła to śmiałem się nie wiem czemu przez pół godziny... Ale co tam, warto było...
No wiesz, to były jego pieniądze a nie twoje Faktycznie miałeś odwagę. Czy pamiętasz co z nimi zrobiłeś?
ziooom napisał/a:
ale jak widzę jak idzie z tacą i zbiera kasę to mam ochotę znowu tak zrobić i mu nawtykać...
Przyznam że ten moment odrzuca mnie i odpycha od kościoła. W takim momencie zawsze mam świadomość że powinnam zapłacić za to, że przyszłam się pomodlić. Nie jest to przyjemne gdy ktoś przechodzi obok mnie z koszykiem. To powinno stać gdzieś z boku i kto chce niech wrzuca. Ja nie chcę, bo nie widzę potrzeby takiej. A kościół powinien być wolny od stresu. Taca mnie stresuje, a tak nie powinno być.
niquis napisał/a:
Gdyby taca sobie leżała obok to byłoby lepiej, ale z drugiej strony tylko nieliczni by coś wrzucili, a jak ks. idzie po kościele to nie wypada nie dac bo bedzie krzywo patrzyl.
Czyli działanie zamierzone. Nie powinno tak być zwłaszcza jeśli chodzi o bezinteresowną wiarę.
niquis napisał/a:
a ludzie dawali bo jak ktos nie dal to nawet czasem uwage zwrocil tak na mszy.
Tym bardziej bym nie dała.
niquis napisał/a:
Za ta kase jest oplacany prad itd. oni na zycie maja z tego co ludzie za odprawianie mszy daja
Trzeba za coś utrzymać kościół i ja to mogę zrozumieć , ale daje ten co chce. Ja nie muszę modlić się w kościele aby Bóg mnie przyjął do siebie.
Taca powinna stać z boku.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pią 17 Lip, 09 17:55
fortuna napisał/a:
Faktycznie miałeś odwagę. Czy pamiętasz co z nimi zrobiłeś?
Poszedłem do sklepu i kupiłem sobie coś do picia Szczytny cel, ale lepiej żebym ja miał coś z tego niż on odkładał na kolejny samochód...
fortuna napisał/a:
No wiesz, to były jego pieniądze a nie twoje
Moje, jego... Co za różnica.. według religii wszyscy jesteśmy jedną rodziną, bo pochodzimy od Adama i Ewy. Więc co jego to i moje
niquis napisał/a:
a ludzie dawali bo jak ktos nie dal to nawet czasem uwage zwrocil tak na mszy
I co z tego? Niech se zwraca uwagę, ale później jak wyjdzie to może się spodziewać bandy z bejsbolami Mi jak ktoś zwraca uwagę to od razu nawtykam takiem co o nim myśle itp... Niech nie pozwalają sobie na zbyt wiele...
A zwracanie uwagi z takiego powodu że ktoś nie dał im kasy to głupota... To wygląda tak że musimy płacić za to że wierzymy i chodzimy do kościoła, co ponoć jest za darmo...
niquis napisał/a:
rozmawialam raz z wikariuszem z mojej parafii i mowil ze z tych pieniedzy z tacy nie dostaje nawet grosza
Jestem ceremoniarzem i wiem jak wygląda to od kuchni:
1) Jeśli za kogoś jest msza, to ksiądz zbiera ofiarę za odprawienie mszy od osoby pragnącej ofiarować msze w jakiejś intencji. To jest kasa księdza
2) taca od wiernych - idzie na prąd, wode, ogrzewanie itd. Często sie ogłasza ze na seminarium, jakąś zbiórkę charytatywną itd.
Oczywiście, zaraz pewnie pojawią się głosy: "wszystko idzie dla ksiedza!" itd... Może i idzie, może macie oszustów w parafiach (nie toleruje odpowiedzi ze wszyscy są oszustami, bo tak nie jest )
Ja podaję przykład mojej parafii i wiem na co kasa idzie.
A jak chcecie sprawdzać - ksiądz ma obowiązek się rozliczać, sprawdźcie księgową, rachunki itd..
Tylko... czy ktoś ma tyle odwagi ?
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Sob 18 Lip, 09 14:59
Hunter napisał/a:
Ja podaję przykład mojej parafii i wiem na co kasa idzie.
Na to co wymieniłeś idzie niewielka część zapewne Zależy jeszcze jak duża jest prafia i ile starych babek przychodzi do kościoła (bo to one zazwyczaj dają).
Hunter napisał/a:
taca od wiernych - idzie na prąd, wode, ogrzewanie itd.
A u mnie jest tak że prąd podkradają, wody w kościele nie ma, jest tylko w ich tym domku (zapomniałem jak sie nazywa on), a o ogrzewaniu można pomażyć... Ksiądz co chwile ulepsza swój samochód itp... A parafia jest mała i nie chodzi dużo osób do kościoła, więc raczej znaczną większość se bierze...
Hunter napisał/a:
Oczywiście, zaraz pewnie pojawią się głosy: "wszystko idzie dla ksiedza!"
Troszkę na opłaty, reszta dla księdza Każdy wie jak jest...
Hunter napisał/a:
A jak chcecie sprawdzać - ksiądz ma obowiązek się rozliczać, sprawdźcie księgową, rachunki itd..
Na 100% się nie rozlicza z wszystkiego. Każdy oszukuje jak może, aby mieć więcej dla siebie...
Czy ja wiem, zależy jak ktoś podchodzi do wyznawanej wiary.
Ja jestem co niedzielę w kościele. Zawsze daję na tacę. Nie żałuję, że robię to. Ksiądz ma na te różne opłaty i też w końcu to idzie na jego utrzymanie. Zresztą czy to tak dużo wrzucić te 2 zł raz w tygodniu? Czyli 8 zł na miesiąc? My nie zbiedniejemy przez to, a ksiądz będzie miał już na coś.
_________________ To jest największe nieszczęście - nie wyżyć życia.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Nie 26 Lip, 09 21:46
Aniulek napisał/a:
Zresztą czy to tak dużo wrzucić te 2 zł raz w tygodniu? Czyli 8 zł na miesiąc? My nie zbiedniejemy przez to
Są przecież ludzie (i jest ich sporo) którym każdy grosz jest potrzebny... I te 2 zł. to jest bardzo dużo. Ksiądz to może przehulać i tyle...
Aniulek napisał/a:
My nie zbiedniejemy przez to
Zbiedniejemy o 8zł. które można przeznaczyc na lepszy cel niż na kościół, gdzie i tak praktycznie wszystko leci do ksiedza na jego prywatne potrzeby. np. ostatnio widziałem jak do księdza w mojej parafii przyjechała prostytutka. A odjechała rano... No i na to np. u mnie w parafii idą pieniądze I dawać takiemu na coś takiego?
Aniulek napisał/a:
a ksiądz będzie miał już na coś
Na swoje zapotrzebowanie... Samochód mu się znudzi, bedzie potrzebował towarzystwa, lub da dla swojej rodziny...
Przynajmniej zaspokoiłeś pragnienie
Serio, ale to mi się bardzo spodobało tzn. śmieszna historia którą pewnie będziesz kiedyś opowiadał swoim wnukom. Czasem człowiek robi coś niespodziewanego, a jest nią dosłownie chwila i nie wiadomo dlaczego.
Sheikh napisał/a:
Więc co jego to i moje
Ostatecznie jakiś sens to ma, Pan Bóg kazał się dzielić, tylko że TY sam mu zwinąłeś z koszyka. Jak to napisałeś, to serio ale do dziś nie mogę tego zapomnieć. Takiej zabawnej historii, to ja jeszcze nie słyszałam.
Sheikh napisał/a:
wody w kościele nie ma
Do czego Ci woda w kościele? Nie idziesz tam się myć czy pić herbatę a modlić się.
easyrider napisał/a:
Czy to nie kupowanie sobie spokoju sumienia?
Tzn. jeśli dają ludzie na tacę, to w większości pewnie dlatego, że głupio jak koszyk przelatuje Ci przed nosem. Tu raczej nie myśli się o zbawieniu.
Trzeba jednak sobie to powiedzieć, że faktycznie nie wszystkie idą na księdza, ale i na utrzymanie kościoła, na szaty, remonty itp. Nie ma nic samego z siebie.
Mi np. nie podoba się tylko to, że ta taca nie stoi gdzieś w jednym miejscu i kto chce , na zakończenie mszy, czy na wejście wrzuci.
Aniulek napisał/a:
My nie zbiedniejemy przez to, a ksiądz będzie miał już na coś.
Oczywiście że nie zbiedniejemy i nie o to tu chodzi.
Sheikh napisał/a:
Zbiedniejemy o 8zł. które można przeznaczyc na lepszy cel niż na kościół
Fakt, kościoły są bardzo bogate, a na świecie jest masa ludzi potrzebujących, głodujących itd. No ale jest jak jest. Nikt nikogo tak naprawdę nie zmusza do płacenia.
Hunter napisał/a:
Jeśli za kogoś jest msza, to ksiądz zbiera ofiarę za odprawienie mszy od osoby pragnącej ofiarować msze w jakiejś intencji. To jest kasa księdza
I to mi się bardzo nie podoba. To jest wybitne modlenie za pieniądze. Tak być nie powinno. Chcę , powinnam wrzucić kartkę , a ksiądz na mszy powinien wyczytać albo położyć na stole wszystkie kartki i potraktować jako symbol i ofiarować modlitwę wszystkich za osoby które są na kartkach.
Cytat:
Tylko... czy ktoś ma tyle odwagi ?
Nikt.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
No chyba nie wszystkie kościoły. Np. mojemu kościołowi to nie przelewa się z pieniędzmi. Ale nie dlatego, że ludzie są biedni, tylko dlatego, że ludzie są, ale skąpi!
Sheikh napisał/a:
Ksiądz to może przehulać i tyle...
Czy ja wiem? Podaje przykład własnego księdza. On tego nie wydaje na dziewczynki, a na kościół. Aby jako tako ten kościół wyglądał.
Sheikh napisał/a:
Zbiedniejemy o 8zł. które można przeznaczyc na lepszy cel niż na kościół, gdzie i tak praktycznie wszystko leci do ksiedza na jego prywatne potrzeby. np. ostatnio widziałem jak do księdza w mojej parafii przyjechała prostytutka. A odjechała rano... No i na to np. u mnie w parafii idą pieniądze I dawać takiemu na coś takiego?
Tylko, że to, jak będzie wyglądał nasz kościół, czy będzie ogrzewanie, i tak dalej to zależy od nas. Ksiądz to przecież zawód i też musi zarabiać.
Sheikh napisał/a:
Na swoje zapotrzebowanie... Samochód mu się znudzi, bedzie potrzebował towarzystwa, lub da dla swojej rodziny...
No przecież musi mieć pieniądze na pożywienie, opłacenie opłat. I również na rodzinę, którą nie może mieć, a i tak ma ( chodzi mi to o żonę, dzieci). Dla mnie jest to chore. Ksiądz człowiek, jak każdy inny, a zabrania mu się mieć potomków.
Pomyślcie, jakby ksiądz sam nie zbierał ofiary, tylko postawiłby tackę gdzieś i liczył na to, że ktoś wrzuci parę złotych to nie wiem, czy ktokolwiek by to zrobił.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pon 27 Lip, 09 11:47
Aniulek napisał/a:
No przecież musi mieć pieniądze na pożywienie, opłacenie opłat.
Dużo ludzi musi przeżyć za 800zł miesięcznie, a mają jeszcze dzieci... A im kilka tysięcy to mało. dla mnie księża to takie sepy... Tylko czyhają na okazję...
Za odprawienie pogrzebu też biorą i to nie mało, a to akurat powinno być za darmo. Chodzą z na kolęde (czy jakoś tak) i też biorą. Ja kiedyś się zapytałem ile chce dostać, a on mi z tekstem ze 50zł. I za co? Bo pomodlił się i popryskał chałupę wodą z kranu? To jest dopiero biznes. Nic mu nie dałem, a nawet powiedziałem co myślałem. Czerwony jak burak się zrobił. A w tym roku brał już po 20zł... Chyba przemyślał to co ja mu powiedziałem...
Aniulek napisał/a:
Dla mnie jest to chore. Ksiądz człowiek, jak każdy inny, a zabrania mu się mieć potomków.
Fakt że to jest chory zakaz dla nich...
Cytat:
Pomyślcie, jakby ksiądz sam nie zbierał ofiary, tylko postawiłby tackę gdzieś i liczył na to, że ktoś wrzuci parę złotych to nie wiem, czy ktokolwiek by to zrobił
Gdyby tak było to ja bym tylko podszedł do tacy i myk kaska po chwili w kieszeni...
Aniulek napisał/a:
Np. mojemu kościołowi to nie przelewa się z pieniędzmi. Ale nie dlatego, że ludzie są biedni, tylko dlatego, że ludzie są, ale skąpi!
A ja bym ich nie nazwał skąpcami. Po prostu przejrzeli na oczy. Według mnie dobrze robią. Modlić można się w domu, i nie trzeba chodzić do kościoła. A msze w telewizji na jakimś oddzielnym kanale. I to by wystarczyło...
Aniulek napisał/a:
On tego nie wydaje na dziewczynki, a na kościół.
Nie masz 100% pewnosci że wydaje tylko na kościół... Na pewno więcej niż połowe bierze dla siebie... Księdzami zostaja ludzie którzy chcą szybko zarobić. Większość szybko z tym kończy i zakładają sobie rodziny, bo mają kasę odłożoną. A jak ktoś chce tylko więcej i więcej to jest księdzem długo, a rodzine i tak ma...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum