Wysłany: Wto 13 Paź, 09 18:29 Wyprowadzka z rodzinnego gniazdka
Kiedy jesteśmy pełnoletni, mamy swoją drugą połówkę (choć nie koniecznie), ukończoną szkołę często nasuwa się myśl aby się wyprowadzić z rodzinnego domu. W celu usamodzielnienia się, żeby cały czas nie polegać "na garnuszku mamusi".
A może wcale Ci się nie śpieszy do wyprowadzki?
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Pomógł: 8 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 1427 Piwa: 27/28
145912
Wysłany: Pią 27 Lis, 09 09:19
Szczerze?
Po skończeniu szkoły i znalezieniu pracy nie chciałbym się od razu wyprowadzać, chyba przede wszystkim dlatego, że chciałbym pomóc mamie w kwestii finansowej.
Ale nie chcę też siedzieć z nią nie wiadomo ile, z drugiej strony po wyprowadzce nie chciałbym iść na wynajem, bo zapewne nie starczało by mi kasy na nic więcej prócz opłat..
Z kolei wiadomo, że nie będzie mnie równocześnie stać aby od razu kupić sobie mieszkanie, bo jak wiadomo ich ceny są kolosalne. No chyba, że będzie tak, że pensje wzrosną, a ceny wszystkiego spadną
Chociaż to mało prawdopodobne.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Sro 30 Gru, 09 16:51
Ja sie szybko wyniosłem "na swoje". Właściwie to tak na prawdę na swoim (moim własnym) mieszkam od dość niedawna.
Jak się chce to wszystko można - wystarczy odrobina chęci.
WujekJoe napisał/a:
No chyba, że będzie tak, że pensje wzrosną, a ceny wszystkiego spadną
Jak nie wierzysz w cuda to zapomnij o tym. Będzie odwrotnie - pensje zmaleją, a ceny wzrosną. To jest Polska.
Cytat:
Z kolei wiadomo, że nie będzie mnie równocześnie stać aby od razu kupić sobie mieszkanie, bo jak wiadomo ich ceny są kolosalne
Od razu nie, ale po kilku latach możesz mieć spore mieszkanie. Wystarczy że nie masz sumienia i dasz radę kantować innych. Przyda też Ci się wyjazd za granicę na jakiś krótki czas.
Na prawdę nie wiele trzeba żeby mieć swój dom bez kredytu. Chociaż kredyt to najszybsza opcja z której korzysta sporo ludzi.
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 744 Piwa: 17/32
137677
Wysłany: Wto 18 Maj, 10 15:56
Gabriollo napisał/a:
nesz1, 400 tyś same mieszkanie 100-200 tyś umeblowanie.
No to chyba w Warszawie takie drogie.
Za te pieniądze można wybudować dom i umeblować go a za te 200 tys pozostałe kupić samochód i garaż do niego.
Ja wyprowadziłem się z domu 5 lat temu co prawda do teściów, ale mieszkamy tak jakby na osobnym.
Łatwo nie jest jednak tak jak ziomuś zauważył dla chcącego nie ma rzeczy niemożliwych.
Na samodzielne mieszkanie czy dom na razie nas nie stać...może kiedyś.
Z tego co wiem, w Warszawie są najdroższe.
W sumie mieszkania wcale nie są tak naprawdę dostępne dla młodych ludzi średnio zarabiających. Moja znajoma wzięła kredyt na 30 lat. Uważam to za bardzo odwazne. Wiadomo jak u nas z pracą. Do tego płacić raty i czynsz, to już inna bajka a w życiu różnie bywa. Daj Boże że szczęśliwie spłaci, ale wtedy będzie już stara
I jak tu żyć? Z drugiej strony wizja bycie wiecznie przy mamusi też nie jest ciekawa. To nasz kraj to nasza rzeczywistość
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Wto 18 Maj, 10 22:04
Co to za przyjemność z mieszkania, skoro trzeba płacić praktycznie pół życia i ciagle się obawiać, że stracimy pracę?
Mieszkania tak naprawdę są dostępne dla młodych ludzi, ale oni niestety wolą studiować i uczciwie zarabiać. A teraz na dobrą pracę bez znajomości nie ma co liczyć. Mi się jakoś udało sporo zarobić - fakt że raz dwa nie zdobyłem pieniędzy, ale jednak swój dom mam. Co prawda było to ryzykowne i mogłem zostać z niczym, ale odważny może zyskać, a tchórz najczęściej traci...
Nie warto się plątać w kredyty na pół życia.
fortuna napisał/a:
I jak tu żyć? Z drugiej strony wizja bycie wiecznie przy mamusi też nie jest ciekawa
Też przez całe życie? To ja już wolę wziąść kredyt i te pieniądze które miały by iść na czynsz (a zazwyczaj jest to ponad 500zł) bym przeznaczała na miesięczną ratę. Bynajmniej bym miała swoje, a na wynajem też masz lęk bo nie wiesz kiedy właściciel cię może wylać.
Ogólnie ostatnio mówili w telewizji, że coraz więcej młodych ludzi postanawia mieszkać dalej ze swoimi rodzicami. Dach mają nad głową, jedzenie, pranie. I nie muszą nikomu za nic płacić. Całej sytuacji się nie dziwię, bo teraz tak naprawdę jest ciężko z własnym mieszkaniem-żeby się usamodzielnić. Jeśli ma się nadzianych rodziców to jest w porządku albo dorobić się w mniej legalny sposób.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Oczywiście że tak. Mam jednak pytanie czy znasz ceny? Bo ja znam. Koleżanka wynajmuje- 1.200 + opłaty. Fajnie co? Tylko jak mają wynająć Ci którzy nie zarabiają 1.200? a tacy niestety są.
Cytat:
Co to za przyj
Cytat:
Ogólnie ostatnio mówili w telewizji, że coraz więcej młodych ludzi postanawia mieszkać dalej ze swoimi rodzicami. Dach mają nad głową, jedzenie, pranie. I nie muszą nikomu za nic płacić.
emność z mieszkania, skoro trzeba płacić praktycznie pół życia i ciagle się obawiać, że stracimy pracę?
Przyjemność jest tylko taka że jesteśmy na swoim. Spokoju raczej do momenty spłaty nie ma. Zawsze będzie w podświadomości ten stres przynajmniej do czasu aż życie w naszym kraju się ustabilizuje, ale na to liczyć nie bardzo można.
ziomuś napisał/a:
Mieszkania tak naprawdę są dostępne dla młodych ludzi, ale oni niestety wolą studiować i uczciwie zarabiać.
Czy Ty wiesz co tu napisałeś
A*n*i*a napisał/a:
Ogólnie ostatnio mówili w telewizji, że coraz więcej młodych ludzi postanawia mieszkać dalej ze swoimi rodzicami. Dach mają nad głową, jedzenie, pranie. I nie muszą nikomu za nic płacić.
Ogólnie to kłamstwo Taka sytuacja jest z musu a nie z przyjemności.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Tylko jak mają wynająć Ci którzy nie zarabiają 1.200? a tacy niestety są.
No dokładnie, takie sytuacje są niemal codziennością.
Ogólnie to będąc na wynajem i żyć tylko z jednej wypłaty to ciężko. Bardzo ciężko.
Nie wliczam tutaj pomocy od rodziców.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Ogólnie to będąc na wynajem i żyć tylko z jednej wypłaty to ciężko. Bardzo ciężko.
Bardzo ciężko bo do 1.200 trzeba najmniej doliczyć 400 opłat, to już 1.600. W takich sytuacjach trzeba przemyśleć co lepsze, kredyt czy wynajem. Tu płacisz za swoje a tu komuś w kieszeń.
A*n*i*a napisał/a:
Nie wliczam tutaj pomocy od rodziców.
Ja też nie biorę tego pod uwagę. Chcemy być samodzielni, to myślmy samodzielnie jak się utrzymać.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Na dobrą sprawę ujdzie wynajem, gdzie płacimy czynsz ok. 300 zł ale taką okazję trzeba najpierw zdobyć. A takich ofert nie jest wcale tak dużo.
fortuna napisał/a:
bo do 1.200 trzeba najmniej doliczyć 400 opłat, to już 1.600.
Wiem, że w niektórych przypadkach trzeba dodatkowo płacić odstępne, a to też dodatkowy koszt.
Oprócz kredytów bądź wynajmów pozostaje wniosek złożony do Urzędu Miasta o mieszkanie, a tam wiecie jak długo się czeka Czasami niemal całe życie.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Sro 19 Maj, 10 15:23
fortuna napisał/a:
Mam jednak pytanie czy znasz ceny? Bo ja znam. Koleżanka wynajmuje- 1.200 + opłaty. Fajnie co?
A fajnie. Nie wiem czy wiesz, ale idąc na takie mieszkanie można dużo odłożyć, nawet jeśli się nie zarabia kilku tysiecy. Wystarczy ruszyć głową, a nie latać dzień w dzień do pracy i płakać że nie ma na nic kasy. Każdy ma internet, a nikt nie potrafi go wykorzystać do polepszenia swojej sytuacji
Tak w ogóle to trzeba szukać z głową, a nie to co największe i najpiękniejsze.
fortuna napisał/a:
Czy Ty wiesz co tu napisałeś
Doskonale wiem. Prawda jest taka, że bez studiów można mieć wiele.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum