Czy macie w swoim otoczeniu taką "owieczkę" ?
Dlaczego ludzie lubią "bawić" się cudzym kosztem?
Czy "zabawiając" się tak, można czuć się dowartościowanym?
Czy my sami byśmy chcieli być "czarną owcą" ?
"Czarna owca" na własne życzenie czy też nieumiejętność wyjścia z sytuacji?
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Pomogła: 6 razy Wiek: 19 Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 1116 Otrzymał 8 piw(a)
651766
Wysłany: Nie 26 Paź, 08 20:43
fortuna napisał/a:
Czy macie w swoim otoczeniu taką "owieczkę" ?
Tak. Chyba wszędzie tak jest. Zawsze jest jakaś hierarchia. Ktoś musi być 'gorszy', aby ktoś mógł być 'lepszy'.
Do takich 'czarnych owieczek' nigdy nie należałam, ale zawsze starałam się stawac w ich obronie.
fortuna napisał/a:
Dlaczego ludzie lubią "bawić" się cudzym kosztem?
Bo tacy już są ludzie i nic nie jest w stanie tego zmienić..
fortuna napisał/a:
Czy "zabawiając" się tak, można czuć się dowartościowanym?
Pewnie tak. Często jest to leczeniem w lasnych kompleksów.
Cytat:
Czy my sami byśmy chcieli być "czarną owcą" ?
No własnie chyba nikt by nie chciał. Ale teraz panuje straszna znieczulica i ludzie nie stawiają się na miejscu innych.
fortuna napisał/a:
"Czarna owca" na własne życzenie czy też nieumiejętność wyjścia z sytuacji?
No właśnie po części jest to na własne życzenie. Jak się ktoś daje to inni to wykorzystują.
Moim zdaniem jest to po prostu bestialskie znęcanie się nad innym człowiekiem.
No właśnie, znęcać można się nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Tak naprawdę to pewnie w każdym otoczeniu wybiera się kogoś na taką ofiarę. Czym sobie tacy ludzie na to zasługują? W większości przypadków jest najzwyklejsze gapowatość , nieśmiałość, nieumiejętność radzenia sobie w sytuacjach stresowych czy konfliktowych. Gdy raz pozwoli się komuś bezpodstawnie przejechać po grzbiecie, możemy być pewni że to się powtórzy a w ślad pójdą inni.
Szkoda mi takich ludzi. Oni niczym nie różnią się od tych niby lepszych. Często nawet posiadają więcej rozumu. Czasem sobie myślę, jakby było gdyby tak odwrócić sytuację. Może wtedy do tych wspaniałych by coś dotarło?
Ań napisał/a:
Często jest to leczeniem w lasnych kompleksów.
I ja tak uważam. Bo inaczej w jakim celu prześladować kogoś? Tylko i wyłączenie aby podnieść swoje ego. Pokazać siłę, władzę.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 10 Mar 2008 Posty: 1726 Piwa: 13/13
311538
Wysłany: Wto 28 Lip, 09 21:09
fortuna napisał/a:
Czy macie w swoim otoczeniu taką "owieczkę" ?
Tak, są takie osoby. Czasem jest mi ich żal. Takie osoby mają spaprane dzieciństwo. Najgorsze jest brak akceptacji wśród rówieśników.
fortuna napisał/a:
Czy "zabawiając" się tak, można czuć się dowartościowanym?
Zależy kto, ale tak, można.
fortuna napisał/a:
Czy my sami byśmy chcieli być "czarną owcą" ?
To oczywiste, że nie. Chciałby ktoś być poniżany, bity, wyzywany? To pytanie akurat jest bez sensu.
fortuna napisał/a:
"Czarna owca" na własne życzenie czy też nieumiejętność wyjścia z sytuacji?
Różnie to bywa, aczkolwiek przypadek, o którym teraz myślę jest na własne życzenie.
Czasem sytuacje można porównać do pieniędzy. Bogaci ludzie są gwiazdami szkolnymi a biedni to czarne owieczki. Bogaci mogą zrobić im wszystko, dosłownie zdeptać, a taki zwykły szarak nawet odezwać się nie może... Może trochę wyolbrzymiam, ale ja tak postrzegam niektóre sytuacje.
_________________ We wont be forgotten we will never give in
U mnie klasie była taka "czarna owca". Dziewczyna pochodziła z nami dwa lata w szkole średniej, po skończeniu 18 lat przestała chodzić do szkoły. Teraz niby ma już dziecko, zdane prawo jazdy, może i pracę. Z nią było tak, że wszystko zaczynało się od niewinnych żartów. A potem już sprawa dotyczyła m.in jej higieny. Ogólnie większość osób z klasy nie interesowała się nią, jednak chłopacy i niektóre dziewczyny potrafiły być w stosunku do niej naprawdę wredne. Dlatego z perspektywy czasu wydaje mi się, że jej "ucieczka" od szkoły stała się też z powodu psychicznych szykan. Niewinnych szykan.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum