Powstały z myślą o czystych klatkach i uniknięcia niepowołanych osób. Mają zabezpieczać niby przed kradzieżami czy nawet napadami na klatkach. W/g mnie to rodzaj barykady którą i tak da się sforsować, a pułapką dla zagrożonego człowieka poza budynkiem.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 10 Mar 2008 Posty: 1726 Piwa: 13/13
311538
Wysłany: Czw 11 Cze, 09 12:49
Cytat:
Mają zabezpieczać niby przed kradzieżami czy nawet napadami na klatkach.
U mnie nie ma z tym problemów. Nie ma żadnych napadów i kradzieży. Jedyne co mnie denerwowało to napisy. Calutka klatka pomazana. Od czasu założenia domofonu jest ich zdecydowanie mniej, można powiedzieć, że nowe się w ogóle nie pojawiają.
_________________ We wont be forgotten we will never give in
No cóż. Mogą być przydatne, pod warunkiem, że są sprawne.
U mnie często się psują i gdy ktoś naciśnie na dole, a ktoś odbierze, to słyszy tylko buczenie.
Do czego się przydają?
Nikt się po nocy nie szwenda.
Co do kradzieży, to czasem kradną ulotki sklepów itd., które czasem leżą na skrzynkach(tylko po co to komu?)
Od czasu założenia domofonu jest ich zdecydowanie mniej,
W moim bloku nic się nie zmieniło. Dewastacja klatki i wind jak była, tak jest nadal. Do tego domofon często popsuty. Rozwalają go sami mieszkańcy. Do tego, kto chce, może dostać się do bloku. Nic to nie dało.
keram25 napisał/a:
Nikt się po nocy nie szwenda.
Nie wiem w jakim bloku Ty mieszkasz, bo ja jak pisałam wyżej, nic nie polepszyła się sytuacja tylko dodatkowe koszta.
Do tego uważam że domofony to dodatkowa pułapka dla ludzi np. zagrożonych. Na ulicy różnie bywa. Czasem ktoś ucieka, potrzebuje ratunku, a tu same zamknięte drzwi. Im bardziej się barykadujemy, tym bardziej sami dla siebie stwarzamy niebezpieczeństwo.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Cóż, w ciągu dnia, na ogół drzwi są odblokowane. Tzn. wyglądają na zamknięte, ale jak się pociągnie to się otwierają
A na noc są zamykane.
Klatek raczej nie dewastują, ogólnie raczej jest spokojnie, może dlatego, że w moim bloku mieszkają raczej starsi ludzie, więc nie odwiedzają ich koledzy w wieku 15-25, a po za tym jakoś nikt nie znajomy nie zagląda do mojego bloku.
Dzielnica też raczej spokojna.
Co do tych barykad, to i z jednej strony prawda.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Czw 16 Lip, 09 05:57
U mojego kolegi jest domofon który co tydzień był przez kogos niszczony... Został wymieniony chyba 30 razy, a teraz od roku nie naprawiają już go...
Taki domofon potrafi utrudnić życie... Już lepiej jakby zakładali drzwi na kod, że jak sie go wbije to one się otworzą, ale już te klawiaturki żeby były wandalo-odporne
Widziałem takie coś w szwecji i ktoś kto nie znał kodu nie mógł się dostać do bloku A przez domofony ludzie sobie tylko potrafią żartować w nocy i budzić ludzi...
Już lepiej jakby zakładali drzwi na kod, że jak sie go wbije to one się otworzą, ale już te klawiaturki żeby były wandalo-odporne
Wiesz, tu prosty przykład jakie jest nasze społeczeństwo. Zniszczyć , zdewastować i się cieszyć. Nikt się nad tym nie zastanawia że ktoś za to płaci, że nie ma nic za darmo. I tak jest ze wszystkim, ławki w parku, kosze porozwalane, szyby wybijane, przystanki zdewastowane itp. U nas wszystko musi być okratowane, zabezpieczane i chyba to też powyrywają.
ziooom napisał/a:
Widziałem takie coś w szwecji i ktoś kto nie znał kodu nie mógł się dostać do bloku
Takich na kod nie widziałam,, natomiast ja mam na takie coś hmmm nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale w tym czymś malutkim jest kod Dotykasz w odpowiednie miejsce i się zamknięcie puszcza.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum