Wysłany: Nie 07 Cze, 09 18:07 Który z was potrafi prasować czy zrobić ręczne pranie
Dla was to sztuka . Prasowanie wcale nie jest takie łatwe zawłaszcza jeśli ma się do czynienia z koszulą czy spodniami. O dwa czy więcej kantów, nie trudno. Koszula też jak koszmar, tu ją prasujesz a tam się gniecie. Jak to wygląda w waszym wykonaniu? Może wcale nie wygląda bo robi to ktoś za was .
Czy potraficie sobie coś wyprać ręcznie?
Może pochwalicie się co to było i jak wam szło?
Czy zużyliście tonę proszku, a może nie dał się spłukać?
Może zużyliście pół butelki albo i więcej płynu do prania, w końcu im więcej tym lepiej pierze ?
Czy znacie taki dziwny wynalazek jak płyn do płukania i wiecie do czego służy?
Może do waszego prania wcale nie był potrzebny ani proszek ani płyn ?
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pon 08 Cze, 09 09:28 Re: Który z was potrafi prasować czy zrobić ręczne pranie
fortuna napisał/a:
Czy zużyliście tonę proszku, a może nie dał się spłukać?
Może zużyliście pół butelki albo i więcej płynu do prania, w końcu im więcej tym lepiej pierze ?
Bardzo miłe słowa... To ja zaraz założę piękny temat który was wkurzy .
Ja pranie ręcznie robiłem raz, bo pralka się zepsuła a zabrakło mi skarpetek P Proszku nie wsypałem dużo i płynu też nie wlałem pół litra jak to ci się wydaje...
Prasować umiem, ale jednak nie robię tego często. I tak się pogniecie Więc szkoda czasu, prądu i nerwów.
Ja pranie ręcznie robiłem raz, bo pralka się zepsuła a zabrakło mi skarpetek
To było bardzo ciężkie pranie
Hunter napisał/a:
wole proszek( jeśli chodzi o ręczne pranie)
Tylko ciekawe czy choć raz coś wyprałeś . Pisać że się potrafi a zrobić to, to bardzo daleka droga.
Ciekawa też jestem czy byście sobie poradzili z rzeczami które farbują.
ziooom napisał/a:
Prasować umiem, ale jednak nie robię tego często. I tak się pogniecie
No to skoro zakładasz że i tak się pogniecie, to fajnie musiały rzeczy mimo wszystko wyglądać spod żelazka.
Hunter napisał/a:
umiem prasować, ale mam duzo zabawy z tym. Ogólnie nie znoszę tego wykonywać
A czy udało Ci się choć raz coś porządnie wyprasować?
Ile wam zajmuje np. uprasowanie koszuli czy spodni?
Takie coś mi tu są cienkie te odpowiedzi. Oj cienkie. Niby są, ale jak nieśmiałe, ostrożne .
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pon 08 Cze, 09 10:30
fortuna napisał/a:
Ile wam zajmuje np. uprasowanie koszuli czy spodni?
Koszul nie nosze, żeby moja dziewczyna nie miała ciężko A spodnie mam takie że nawet po praniu nie są pogniecione... No przynajmniej nie widać żeby były...
fortuna napisał/a:
Takie coś mi tu są cienkie te odpowiedzi. Oj cienkie. Niby są, ale jak nieśmiałe, ostrożne
Ej no, pranie i prasowanie to praca dla kobiet nie dla facetów Co to my, jakie roboty jesteśmy że musimy wszystko idealnie robić? Wy też wszystkiego nie potraficie, a jakoś na was nie narzekamy...
fortuna napisał/a:
To było bardzo ciężkie pranie
Ale zawsze to pranie... Dziwne tylko że po wyjęciu z wody i po wyciśnięciu ich były prawie suche Wy tak nie umiecie zrobić
fortuna napisał/a:
No to skoro zakładasz że i tak się pogniecie, to fajnie musiały rzeczy mimo wszystko wyglądać spod żelazka.
To że rzadko prasuje nie znaczy że nie umiem tego robić...
Jednak będziesz musiał choć od święta czasem założyć. Tym samym taką umiejętność warto posiadać i nie liczyć na dziewczynę. Do tego w życiu jak na loterii, nie wiadomo czy nie będziemy musieli radzić sobie sami. Zmiętolony facet to nie jest dobry widok.
ziooom napisał/a:
No przynajmniej nie widać żeby były.
Albo nie chcesz zobaczyć. Spodnie z materiału powinno się prasować tzn wszystkie są z materiału, ale wiesz o co mi chodzi.
ziooom napisał/a:
Ej no, pranie i prasowanie to praca dla kobiet nie dla facetów
Dlaczego wyrosłeś w takim przekonaniu?
ziooom napisał/a:
Co to my, jakie roboty jesteśmy
Jasne że nie, ale potrafić zadbać o siebie to podstawa. Dziś facet gotuje, pierze, sprząta, prasuje, już przepraszam za wyrażenie ale nie jest "świętą krową". Która takiego chce za męża. Kobiety są mądre, dzieciaka nie potrzebują ani nie chcą bawić się w służące.
ziooom napisał/a:
Wy też wszystkiego nie potraficie
Pewnie że nie, ale mimo wszystko jesteśmy w stanie poradzić sobie z niby męskimi pracami.
ziooom napisał/a:
Dziwne tylko że po wyjęciu z wody i po wyciśnięciu ich były prawie suche .Wy tak nie umiecie zrobić .
Dokładnie nie. Hmmm a ile kropelek w misce było
ziooom napisał/a:
To że rzadko prasuje nie znaczy że nie umiem tego robić..
Nie twierdzę że nie umiesz, ale najlepiej chyba wychodzą Ci wzory z pognieceń .
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pon 08 Cze, 09 15:53
fortuna napisał/a:
Jednak będziesz musiał choć od święta czasem założyć.
Mi ponoć źle w takich eleganckich strojach, więc prędko nie założę
fortuna napisał/a:
Dlaczego wyrosłeś w takim przekonaniu?
Bo pamiętam jak kiedyś ty w czymś podobnym tak wybrnęłaś, więc czemu ja nie mogę...
fortuna napisał/a:
Dziś facet gotuje, pierze, sprząta, prasuje,
I to już za dużo. My robimy częściej więcej od was, ale wy tego nie zauważacie, lub nie chcecie zauważać...
fortuna napisał/a:
Kobiety są mądre, dzieciaka nie potrzebują ani nie chcą bawić się w służące.
No tak, bo teraz to kobiety stają się dzieciakami, i nic nie robia... A to my harujemy na was jak woły... Niedługo pewnie wszystko się zmieni... Jeszcze może my mamy za was zacząć rodzić dzieciaki?
fortuna napisał/a:
Pewnie że nie, ale mimo wszystko jesteśmy w stanie poradzić sobie z niby męskimi pracami.
Tak samo jak my z kobiecymi pracami
fortuna napisał/a:
Dokładnie nie. Hmmm a ile kropelek w misce było .
Wystarczająco... Inaczej mówiąc, bardzo dużo
fortuna napisał/a:
Nie twierdzę że nie umiesz,
A to ciekawe, bo dalsza część tego zdania na to wskazuje:
fortuna napisał/a:
ale najlepiej chyba wychodzą Ci wzory z pognieceń .
Czyli jednak twierdzisz że nie umiem prasować? Początek zdania zaprzecza końcowi... Na prawdę dziwne...
Prasować nie prasuje, przynajmniej jeszcze.
Zwykle mama to robi, bo i tak prasuje i swoje rzeczy i mojego młodszego brata.
Co do prania ręcznego, to moja pralka ma funkcje "pranie ręczne" więc to też z głowy
Mi ponoć źle w takich eleganckich strojach, więc prędko nie założę
W takie coś nie uwierzę. Każdy wygląda cudownie. Pewnie bardziej sprawiasz dziwne wrażenie bo codziennie chodzisz na luzie, ale z całą pewnością wtedy dopiero jesteś prawdziwy mężczyzna i taki z powagą.
ziooom napisał/a:
My robimy częściej więcej od was, ale wy tego nie zauważacie, lub nie chcecie zauważać
Nie martw się, zauważamy. My stajemy się bardziej eleganckie z gracją, dlatego zrzucamy z siebie te wszystkie pier-dołowate obowiązki dominatorki jesteśmy.
ziooom napisał/a:
Jeszcze może my mamy za was zacząć rodzić dzieciaki?
A wiesz że wskazane. Może jakoś w przyszłości uda wam się przekazać pałeczkę.
ziooom napisał/a:
Inaczej mówiąc, bardzo dużo
No tak, lecz jak obstaję bardziej że to było pranie na sucho i strzepnięcie proszku.
ziooom napisał/a:
Czyli jednak twierdzisz że nie umiem prasować? Początek zdania zaprzecza końcowi... Na prawdę dziwne...
Nie ma w tym nic dziwnego. Muszę kołować aby zmusić Ciebie w końcu do wyznania tej najprawdziwszej prawdy.
keram25 napisał/a:
Zwykle mama to robi, bo i tak prasuje i swoje rzeczy i mojego młodszego brata.
Proszę co za odpowiedź. Bo i tak prasuje. Może tak byś Ty ją wyręczył i powiedział , daj mamo ja poprasuję za Ciebie bo i tak mam swoje prasowanie.
keram25 napisał/a:
Co do prania ręcznego, to moja pralka ma funkcje "pranie ręczne" więc to też z głowy
Każda ma, ale mimo wszystko nie zawsze to się opłaca np. jedna czy dwie rzeczy prać w pralce. Do tego jak nie ma prądu, to nie ma prania więc dobrze posiadać taką umiejętność.
Panowie, ale czy tylko faktycznie koszule i spodnie są do prasowania?
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Zwykle mama to robi, bo i tak prasuje i swoje rzeczy i mojego młodszego brata.
Proszę co za odpowiedź. Bo i tak prasuje. Może tak byś Ty ją wyręczył i powiedział , daj mamo ja poprasuję za Ciebie bo i tak mam swoje prasowanie.
Próbować zawsze można. Ale zwykle mówi, że zaraz sama to zrobi i karze mi zostawić /
ziooom napisał/a:
Cytat:
Panowie, ale czy tylko faktycznie koszule i spodnie są do prasowania?
A co innego jest do prasowania? Majtki i skarpetki? Chociaż znam ludzi którzy to robią i śmieszą mnie tacy ludzie...
No cóż, ludzie miewają dziwne pomysły. Po za tym są jeszcze spódnice, ale to raczej Szkoci mają to jako dodatkową robotę(jeśli chodzi o panów), choć tak właściwie to się "kilt" nazywa
Czyli nie wierzysz w moje umiejętności? Jak tak można
Oj ziooomuś, wierzę, wierzę .
ziooom napisał/a:
Majtki i skarpetki? Chociaż znam ludzi którzy to robią i śmieszą mnie tacy ludzie...
No jeszcze majtki to się zgodzę, zależy też z jakiego materiału, ale skarpetki to dziwactwo
keram25 napisał/a:
Ale zwykle mówi, że zaraz sama to zrobi i karze mi zostawić
Bo pewnie jak mama widzi twoje boleści, to woli to zrobić sama.
Hunter napisał/a:
na obozach wielokrotnie.
Pranie obozowe, powiadasz? To takie nieco bardziej płukanie w wodzie niż z prawdziwego zdarzenia .
Hunter napisał/a:
Pranie to pestka akurat. Prasowanie- to juz gorzej
Przyznam wam się, że sama nienawidzę prasowania. To jest faktycznie wkurzające. Stoisz i jeździsz tym żelazkiem. My mamy fajnie, bo raczej tego prasowania jest bardzo mało. Mamy pod tym względem lepsze materiały co nie oznacza że zdrowsze.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Osobiście potrafię prasować wszystko, oprócz wymienionych w pierwszym poście - koszul. Nie wiem, jak coś takiego można prasować... co chwilę się zagina, źle układa itd., natomiast, jeżeli chodzi o spodnie w kantkę(?) - raz wyjdzie, raz nie .
Co do prania...
Ręczne odpada, gdyż za dużo z tym roboty i bawienia się, natomiast pralkę potrafię nastawić, wsypać proszek, nalać płynu i poczekać aż się wypierze, potem rozwiesić, wyprasować ^^.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum