Wysłany: Pią 08 Maj, 09 19:28 Na jakie dziewczyny zwracacie uwagę idąc ulicą
Faceci są wzrokowcami , więc nie ma w tym nic dziwnego, że idąc ulicą zwracają uwagę na płeć przeciwną. I nie chodzi tu o zdradę gdy jesteście zajęci, ale o zwyczajne "oparcie" oka.
Co ją wyróżnia że akurat zwróciłeś uwagę?
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pią 08 Maj, 09 21:00 Re: Na jakie dziewczyny zwracacie uwagę idąc ulicą
fortuna napisał/a:
Co ją wyróżnia że akurat zwróciłeś uwagę?
u mnie to musi być tak, żebym zwrócił uwagę:
- nie za gruba, ale też żeby nie było widać żeber
- włosy koloru... hmmm, no nie wiem jak to nazwać... podobny do tego na tym zdjęciu:
http://th.interia.pl/50,b409cb31e2142798/55.jpg
- nie może być smutna jak idzie
- musi mieć spodnie, a nie sukienke/spudnice
- ładna bluzka
- bez żadnych kolczyków w nosie, na ustach, brwiach itp. ewentualnie jeden w uchu, ale nie więcej.
- nie powinna mieć pomalowanych paznokci.
- bez żadnych szminek i takich tam (błyszczyki, coś tam do rzęs itp.)
to podstawowe rzeczy które powinna spełniać dziewczyna na którą bym zwrócił uwagę... a gdybym nie miał tej co mam to zaczął może nawet podrywać P
Coś w tym jest, gdy ktoś przemyka cichutko jest mała szansa na zwrócenie uwagi. Musi być jakaś emanująca energia radości.
ziooom napisał/a:
musi mieć spodnie, a nie sukienke/spudnice
O! Zaskoczona jestem?
ziooom napisał/a:
nie powinna mieć pomalowanych paznokci.
To już koszmar. Nie lubisz podmalowanej, niech Ci będzie ale nawet lakieru do paznokci?
Dłoń przecież tak pięknie wygląda z pomalowanymi paznokciami.
To najpiękniejsza ozdoba. Do tego długie.
Ziooom, straszny jesteś.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pią 08 Maj, 09 21:26
fortuna napisał/a:
To już koszmar. Nie lubisz podmalowanej, niech Ci będzie ale nawet lakieru do paznokci?
nawet lakieru moja ukochana wie o tym że lubie naturalne dziewczyn i sie nie maluje
fortuna napisał/a:
Dłoń przecież tak pięknie wygląda z pomalowanymi paznokciami.
a właśnie że nie... ładniejsza jest naturalna.
fortuna napisał/a:
To najpiękniejsza ozdoba. Do tego długie.
ja sie boje dziewczyn z długimi paznokciami... jeszcze mi oko wydłubie i co wtedy będzie?mają być krótkie.
fortuna napisał/a:
Ziooom, straszny jesteś.
nie straszny, tylko wole naturalne dziewczyny, a nie odmalowane. przynajmniej widać jaka jest na prawde, a pod tymi wszystkimi ozdobami itp. nigdy nie wiadomo co może się kryć.
ja sie boje dziewczyn z długimi paznokciami... jeszcze mi oko wydłubie i co wtedy będzie?mają być krótkie.
Patrzcie jaki strachliwy . Serio ale jakoś nie trafia do mnie to. Wiem że każdy ma swój gust, ale paznokcie to taka wspaniała ozdoba. No chyba że masz jakieś niemiłe wspomnienia.
Cytat:
nie straszny, tylko wole naturalne dziewczyny, a nie odmalowane. przynajmniej widać jaka jest na prawde, a pod tymi wszystkimi ozdobami itp. nigdy nie wiadomo co może się kryć.
Niby tuszuje się wady urody ale mimo wszystko gdy dwoje ludzi siebie zna , to i też widzi naturalną. Do tego znowu bez przesady, ale aż tak nikt się nie zmienia, no chyba że maskę nałoży i dopiero pomaluje.
Przecież makijaż dodaje tylko barwy, blasku. Sprawia estetyczny wygląd.
Powiedz mi jeszcze czemu w spodniach? Faceci zazwyczaj wolą w mini.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Sob 09 Maj, 09 10:12
fortuna napisał/a:
Powiedz mi jeszcze czemu w spodniach? Faceci zazwyczaj wolą w mini .
sam nie wiem... ale spódniczki i takie tam nie przemawiają do mnie... nie lubię jak dziewczyna w czymś takim chodzi.
fortuna napisał/a:
Patrzcie jaki strachliwy . Serio ale jakoś nie trafia do mnie to. Wiem że każdy ma swój gust, ale paznokcie to taka wspaniała ozdoba. No chyba że masz jakieś niemiłe wspomnienia.
no ale jak chwycę swoją dziewczynę za rękę to chce mieć pewność że nie udrapie mnie przypadkiem
fortuna napisał/a:
Przecież makijaż dodaje tylko barwy, blasku. Sprawia estetyczny wygląd.
nie zawsze... czasem ładna młoda dziewczyna bez makijażu wygląda bardzo młodo i ślicznie, a z makijażem w wieku 20 lat wygląda na 30, i jest znacznie brzydsza. nie wiem czemu nie lubię, ale po prostu naturalne dziewczyny są znacznie ładniejsze... i nigdy bym się nie zadawał z taką co nakłada na siebie dziennie tony makijażu...
_________________
1500 postów - 2.01.2010r godz. 15.05
play -User
Wiek: 20 Dołączył: 09 Maj 2009 Posty: 10
Ziooom bo to typowe samce. Ciebie od niego odróżnia to że potrafisz być dżentelmenem .
ziooom napisał/a:
nie może mieć zbyt dużych
Duże, małe hmmm panowie ja skwituję to inaczej. Przyznam że wkurza mnie takie spostrzeganie dziewczyn czy kobiet. Bo co? Bo gapicie się na całość i macie okazję , lecz tak może stańcie przed lustrem i aby zobaczcie co sami nosicie. Może to nie jest odpowiednie, co?
Cytat:
no ale jak chwycę swoją dziewczynę za rękę to chce mieć pewność że nie udrapie mnie przypadkiem
Coś tak mi się wydaje że kiedyś kotka Ciebie zadrapała chyba dziwnie boisz się długich paznokci.
ziooom napisał/a:
w wieku 20 lat wygląda na 30,
Jeśli się wysmaruje że kapie to tak, ale delikatny nikomu nie zaszkodził. Do tego inny jest na dzień, inny na noc czy nawet do szkoły i pracy. Fakt że nie każda to wie.
ziooom napisał/a:
ale spódniczki i takie tam nie przemawiają do mnie... nie lubię jak dziewczyna w czymś takim chodzi.
hmmm jak to zrozumieć tzn. że bardziej wolisz takie dziewczyny coś w rodzaju chłopczyce. Może spódniczka kojarzy Ci z bardzo delikatna roślinką albo panienką lekkich obyczajów?
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Sob 09 Maj, 09 22:33
fortuna napisał/a:
Ciebie od niego odróżnia to że potrafisz być dżentelmenem.
no ktoś tu musi być
fortuna napisał/a:
Duże, małe hmmm panowie ja skwituję to inaczej. Przyznam że wkurza mnie takie spostrzeganie dziewczyn czy kobiet. Bo co? Bo gapicie się na całość i macie okazję , lecz tak może stańcie przed lustrem i aby zobaczcie co sami nosicie. Może to nie jest odpowiednie, co?
chodzi o to żeby nie wisiało zbyt dużo, bo ładne to to nie jest... chyba że szuka sie przygody na jedną noc, to dla niektórych tak...
fortuna napisał/a:
Coś tak mi się wydaje że kiedyś kotka Ciebie zadrapała chyba dziwnie boisz się długich paznokci.
zgadłaś... miałem kotkę i w nocy podrapała mi rękę bo głodna była, a ja jedzenia nie nasypałem do miski...
fortuna napisał/a:
hmmm jak to zrozumieć tzn. że bardziej wolisz takie dziewczyny coś w rodzaju chłopczyce.
nie chłopczyce... czemu dziewczyna w spodniach to od razu chłopczyca? a facet w spódniczce? np. w Szkocji, jak takiego nazwać? mi po prostu się bardziej podobają w spodniach i tyle... każdy ma inny gust.
fortuna napisał/a:
Może spódniczka kojarzy Ci z bardzo delikatna roślinką albo panienką lekkich obyczajów?
z panienką lekkich obyczajów kojarzy mi się raczej dziewczyna w mini w nocy pod latarnią... po mieście na co dzień raczej tak nie powinny chodzić... ze względu na dzieci... co innego spódnica, ale mi jakoś się nie podobają. wole w spodniach i tyle
1.Ciuszki
2.Wlosy
3.Twarz http://th.interia.pl/50,b409cb31e2142798/55.jpg
4.Nie spalona (tak jak dzisiaj widzialem)
5.Nie mam nic do blondynek... Ladne sa... Ale punkt 4 i 5 nie pasuja do siebie.
6.Zeby nie bylo 5 kg make-up na mordzie
7.Chuda
A ja się wypowiem w ten sposób, spróbu się przejść po ulicy z wielkim rogalem na twarzy, zobaczycie jak ludzie dziwnie reagują:P:P wiem bo często mi się to zdarza....... a do tego cichutkie nucenie sobie ........ niektorzy ludzie reaguja swietnie i mam wrazenie ze wtedy poprawiam im humor, ale czasami..... dziwne...
spróbu się przejść po ulicy z wielkim rogalem na twarzy, zobaczycie jak ludzie dziwnie reagują
No ale to nie na temat. Piszesz jak na siebie zwrócić uwagę.
W sumie masz rację, na takiego rogala każdy zwróci uwagę i będzie się zastanawiał czy aby normalny
lofbaza napisał/a:
a do tego cichutkie nucenie sobie
O ile będą słuchawki w uszach , to już nie robi wrażenia.
lofbaza napisał/a:
niektorzy ludzie reaguja swietnie i mam wrazenie ze wtedy poprawiam im humor
Tylko nie wiesz co sobie myślą. To że się uśmiechają nie oznacza że uważają Ciebie za wspaniałego.
borysek01 napisał/a:
Nie mam nic do blondynek.
Bo niby co można do nich mieć. Kawały są do śmiechu i nie tylko o blondynkach ale ogólnie o facetach, policjantach, Jasiu itd.
borysek01 napisał/a:
Zeby nie bylo 5 kg make-up na mordzie
Określenie tragiczne. Nie wiem też czemu uczepiliście się tych kilogramów. Kosmetyki są po to, aby je używać. Nie wszystkim wszystko się podoba , tym samym najprościej nie patrzeć. Do tego jest zasada, niech się wstydzi kto widzi. Skoro komuś coś odpowiada, to nie wiem dlaczego tak za wszelką cenę staracie się to ośmieszyć czy obrzydzić. Chyba macie kompleksy. Niby tak wszyscy krzyczą o oryginalności, swoim stylu, ale jak widać to wszystko jednak chcecie pod publiczkę, pod siebie.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Pią 19 Cze, 09 11:33
fortuna napisał/a:
Kosmetyki są po to, aby je używać.
Ale nie można przesadzać... Każdy musi mieć tą granicą. A najlepiej to w ogóle nie używać kosmetyków, jeśli jest się ładną dziewczyną... Bo po co?
Czy wy na prawdę macie tak niską samoocenę, że musicie się dowartościowywać makijażem?
Tak naprawdę, to krytykanci uważają że ktoś przesadza. Ja serio ale nie mogę tego zrozumieć, dlaczego inni chcą na siłę uszczęśliwiać szczęśliwych. Mnie tak naprawdę nie interesuje jak kto jest wymalowany. Czy ma dużo czy mało na sobie kosmetyku. Najgorsze jest to, ze dziewczyny które tego nie lubią a raczej bardziej się wstydzą czy nie potrafią, krytykują ile się da. Nikt im nie broni uważać się za najpiękniejsze, tak samo jak uważają się dziewczyny w makijażu. I co ciekawe, te drugie nie są takie zawistne i nie krytykują. Nawet powiem że są bardziej otwarte na innych ludzi, radośniejsze i milsze. Nie są tak zakompleksione i nie muszą stawać pod ścianami i wytykać palcami. I tu też potwierdza się powiedzenie, że faceci więcej plotkują od dziewczyn. Prawda jest taka, że boicie się takich, nie macie odwagi aby zastartować bo boicie się odrzucenia. Doskonale wiecie że to dziewczyny z charakterem, przebojowe i silne. Dlatego tyle krzyku.
ziooom napisał/a:
Każdy musi mieć tą granicą.
A co jest twoją granicą? Robisz różne rzeczy i nie wszystko komuś odpowiada. Mimo to masz w nosie, bo sam piszesz, każdy wie jaki jestem. Wiec dlaczego dziewczyna ma mieć np. względem Ciebie granicę i innych podobnych chłopaków. Bo co? Bo chcecie aby tylko wam pasowało? Świat ustawiać pod siebie?
ziooom napisał/a:
Czy wy na prawdę macie tak niską samoocenę,
Raczej niska samoocena jest takich właśnie krytykantów. Zakompleksionych którzy dowartościowują się przytykaniem łatek innym. Zauważ że wymalowana dziewczyna idzie z głową podniesioną do góry. Nie chowa twarzy i nie chowa się po kanałach. Ona też nie obgaduje, bo nie musi. Ona czuje się dobrze. Obgadują te myszki i wy panowie, którzy boicie się takich dziewczyn. One są waszym pragnieniem i kompleksem.
ziooom napisał/a:
że musicie się dowartościowywać makijażem?
Jeśli to sprawi że ktoś poczuje się lepiej, to jest wskazane. Okazuje się że kobiety które się malują odnoszą większe sukcesy zawodowe, tym samym coś to oznacza. Czują się bardziej kobieco, piękne a to wyzwala siłę i wiarę w siebie.
Cytat:
Jakie kompleksy???
W tym poście już to kilka razy pisałam , więc można teraz dokładniej zrozumieć co chciałam tym wyrazić.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum