Poprzedni temat «» Następny temat
Jak kocha to poczeka
Autor Wiadomość
fortuna 



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 28 Sty 2007
Posty: 5227
Piwa: 59/127

14537 linkarnia_coin
Wysłany: Wto 20 Paź, 09 13:47   Jak kocha to poczeka

W dzisiejszych czasach nie jest niczym dziwnym, że jedno z nas wyjeżdża za pracą. Niby to ma być dla dobra naszego, dla naszej przyszłej lub obecnej rodziny. Na początku sobie ufamy, wierzymy w naszą gorącą miłość, w wierność. Tęsknimy, a tęsknota jeszcze bardziej nas uświadamia w uczuciach. Z czasem się przyzwyczajamy i zaczyna nam się podobać takie życie. Dwa tygodnie się widzimy, potem miesiąc albo więcej rozstania. Mniej kłótni, mniej problemów, ale czy to jest tak do końca? Czy nie istnieje ryzyko zdrad, a nawet rozpady związku, małżeństwa? Jeśli są dzieci, czy nie zrzuca się wtedy obowiązku wychowania na jedną tylko stronę?
Poświęcenie życia jednej strony?
Jak kocha to poczeka? Czy zawsze tak jest?
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.

* Krzysztof Pieczyński *
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     

A*n*i*a 
Top-L-Roku 2009



Pomogła: 5 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 31 Sty 2009
Posty: 1517
Piwa: 12/19

732077 linkarnia_coin
Wysłany: Sro 25 Lis, 09 19:28   

Tak naprawdę bym nie chciała aby mój przyszły mąż, partner wyjechać do pracy daleko od miejsca zamieszkania. Phi pewnie żadna kobieta tego nie chcę. Mówią, że jeśli miłość jest silna to przetrwa. Jednak coraz częściej się słyszy o sytuacjach kiedy dochodzi do rozpadu związków z powodu braku zaufania czy zdrady. Miłość nie przetrwała próby czasu.
_________________
I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.

"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
 
OmnibuS



Pomogła: 6 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 24 Cze 2008
Posty: 1116
Otrzymał 8 piw(a)

651766 linkarnia_coin
Wysłany: Sro 25 Lis, 09 19:54   

Taki "odpoczynek" od siebie w sensie wyjazdu jednej osoby jest może i dobry, pomaga nam utwierdzić się w przekonaniu, że to prawdziwa miłość, jednak bez przesady. Raz, drugi, trzeci dłuższy wyjazd jest ok, ale później, gdy staje się to regularne - przestaje być fajne. Już nie chodzi o tę zdradę (bo przecież jeżeli kocha to nie zdradzi), ale o to, że odzwyczajamy się od tej osoby. Na początku tęsknimy bardzo, a później już nie. Żyjemy i funkcjonujemy normalnie bez większej potrzeby kontaktu z partnerem. W końcu może nadejść moment lekkiego zaniku miłości, co może się pogłębiać. To się może zakończyć znalezieniem innego partnera, nawet gdy nie przestaniemy kochać tamtego. Nikt z nas nie jest "samotną wyspą". Jako ludzie, potrzebujemy drugiego człowieka.

Po prostu ważne jest to, aby kiedyś się to zakończyło. Wieczne wyjazdy mogą osłabić miłość i doprowadzić do zakończenia związku (nawet jak kocha). Ważny jest moment, na który obaj partnerzy czekają - zakończenie tego i bycie w końcu razem. Czekanie ze świadomością, że na 3 tygodnie znowu wyjedzie to nie to samo.
fortuna napisał/a:
Mniej kłótni, mniej problemów,

To jest bardzo złe. Kłótnie umacniają związek. Ukazują partnerom, że są ze sobą, kochają się mimo różnicy zdań, pewnych zachowań (zależy od przyczyny kłótni). Przedstawia, że ich miłość jest silniejsza od kłótni.
A problemy? Też wychodzą na dobre. Wspólne rozwiązywanie problemów wzmacnia miłość i bardziej przywiązuje do siebie ludzi.

Nawiązując teraz do nazwy tematu - "Jak kocha to poczeka". Tak, jak kocha to poczeka, ale wiecznie czekać nie będzie. Musi nastąpić kres rozstań.
_________________
Forum młodzieżowe (:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
młoda 
wredna suka (:



Pomogła: 2 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 03 Kwi 2007
Posty: 980
Piwa: 12/15
Skąd: hell

367528 linkarnia_coin
Wysłany: Pią 12 Mar, 10 17:23   

mój facet ma możliwość wyjazdu na pół roku za granicę, i jedyna rzecz która go przed tym powstrzymuje to właśnie JA.
mówię mu, żeby się nie martwił, żeby jechał to zawsze coś nowego, zarobi sobie, młody jest, ale NIE. i tak szczerze mówiąc [bo tutaj mogę, bo tego nie przeczyta] w głębi serca nie chciałabym, aby mnie zostawił. boję się zostać porzuconą, wiem jak to boli, gdy druga osoba jest daleko i nie możesz poczuć bicia jego serca. boję się, że mu się spodoba, że będzie robił takie częstsze wypady.

na dzień dzisiejszy nie pojedzie, bo ma tutaj pracę i może faktycznie też będzie dobrze zarabiał, poza tym jeszcze szkołę kończy. może to i lepiej, że zostanie. no, ale JA nie chcę stać na drodze do jego marzeń, a czuję że stoję.
_________________
.z każdym bitem serca.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
fortuna 



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 28 Sty 2007
Posty: 5227
Piwa: 59/127

14537 linkarnia_coin
Wysłany: Pią 12 Mar, 10 21:12   

młoda napisał/a:
i tak szczerze mówiąc [bo tutaj mogę, bo tego nie przeczyta] w głębi serca nie chciałabym, aby mnie zostawił. boję się zostać porzuconą

Wiesz, nie każdy który wyjeżdża robi co robi.
hmmm to raczej są tylko nieliczni.
Dlaczego tak piszę? Głównie opieram się tym, co widzę w realu wśród znajomych. Prawda jest taka, że jak facet wyjeżdża to bezpieczniej jest jechać razem z nim.
Niestety, ale przychodzi zawsze taki moment, kiedy potrzebujemy bliskości, przytulenia, wygadania się z bieżących problemów czy nawet ot takiego zwykłego ble ble ble. Telefon tego nie zastąpi, tęsknota też. I co będzie gdy w takim momencie na horyzoncie pojawi się dobra koleżanka/kolega?
Cholerne ryzyko i nie każdy jak życie pokazuje ową próbę wytrzymuje. Długa rozłąka może być dobra, ale niestety często jest źródłem łez.

młoda napisał/a:
ale JA nie chcę stać na drodze do jego marzeń, a czuję że stoję.

To tak nie czuj. Bycie ze sobą wymaga też poświęceń. Skoro nie chcesz aby jechał, masz ku temu prawo i nic tu nie ma z przeszkody. Czasem trzeba wybierać między miłością a wyjazdem. Jeśli Ty będziesz gotowa na jego wyjazd, to co innego.

A*n*i*a napisał/a:
Mówią, że jeśli miłość jest silna to przetrwa.

Jeśli miłość silna hmmm zależy jaki czas. A co z potrzebami? Nie oszukujmy się. Miłość? Cóż ona oznacza gdy się jest dorosłym? Z całą pewnością nie trzymanie się za rączkę.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.

* Krzysztof Pieczyński *
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
młoda 
wredna suka (:



Pomogła: 2 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 03 Kwi 2007
Posty: 980
Piwa: 12/15
Skąd: hell

367528 linkarnia_coin
Wysłany: Pią 12 Mar, 10 21:38   

fortuna napisał/a:
I co będzie gdy w takim momencie na horyzoncie pojawi się dobra koleżanka/kolega?
Cholerne ryzyko i nie każdy jak życie pokazuje ową próbę wytrzymuje. Długa rozłąka może być dobra, ale niestety często jest źródłem łez.

pokusa jest tuż za rogiem. boję się, bo ktoś mnie podobnie zranił. pewnie nie wytrzymałabym tej sytuacji psychicznie.

fortuna napisał/a:
Czasem trzeba wybierać między miłością a wyjazdem.

jak widać wybrał mnie. pewnie jest świadomy, że było to dla mnie coś okropnego.
a pół roku to nie jest tydzień, dwa.. tylko pół roku ._.
co z tego, że zleci 'szybko', skoro może zmienić życie, związek, wszystko.
tak, jestem przewrażliwiona :D
_________________
.z każdym bitem serca.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
fortuna 



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 28 Sty 2007
Posty: 5227
Piwa: 59/127

14537 linkarnia_coin
Wysłany: Pią 12 Mar, 10 23:33   

Cytat:
tak, jestem przewrażliwiona

W/g mnie nie. Myślisz bardzo realistycznie, przynajmniej będziesz miała mniej w życiu rozczarowań.
Bajki są dobre ale dla dzieci, gdy chodzi o życie, niestety ale musimy rozważyć wszystko.
W bajkach wygrywa dobro, a w życiu? Nie ma sensu odpowiadać.

Cytat:
jak widać wybrał mnie. pewnie jest świadomy, że było to dla mnie coś okropnego.

Pewnie jesteś z tego powodu dumna. To miłość prawdziwa i mogę Ci pogratulować.

młoda napisał/a:
pokusa jest tuż za rogiem.

Wiesz, tak naprawdę każdy z nas ma pokusę za rogiem, nawet gdy jesteśmy tego nieświadomi. Dlatego lepiej nad tym się nie zastanawiać. Prawa też jest taka, że pokusa nie jest pokusą gdy mamy bliską osobę blisko siebie. Oczywiście nie piszę tu w sensie niewolnika i nie mającą prawa nigdzie samemu wyjechać. Nie o to chodzi. Jednak musi być granica czasu, naszej psychicznej wytrzymałości, zaufania i rychłego powrotu. Długie rozstania w/g mnie nie wróżą nic dobrego.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.

* Krzysztof Pieczyński *
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
młoda 
wredna suka (:



Pomogła: 2 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 03 Kwi 2007
Posty: 980
Piwa: 12/15
Skąd: hell

367528 linkarnia_coin
Wysłany: Sob 13 Mar, 10 18:22   

fortuna napisał/a:
przynajmniej będziesz miała mniej w życiu rozczarowań.
Bajki są dobre ale dla dzieci, gdy chodzi o życie, niestety ale musimy rozważyć wszystko.

człowiek uczy się na błędach, i jeśli jakieś wnioski potrafi wyciągać to nie pakuje się dwa razy w ten sam układ ani przygodę. zachciało mi sie kiedyś związku na odległość i wiem jak to wygląda. nie mam siły na coś takiego po raz drugi.

fortuna napisał/a:
Pewnie jesteś z tego powodu dumna. To miłość prawdziwa i mogę Ci pogratulować.

a jestem :D tym bardziej, że nie mówiłam mu o obawach tylko jeszcze chciałam go tak wysłać. tylko pewnie gdyby było bliżej wyjazdu to bym nie wytrzymała.


psychicznie trudno znieść takie rozstanie, szczególnie gdy nie czujemy, że mamy wsparcie od tej osoby. rozmowy telefoniczne to nie to samo.
_________________
.z każdym bitem serca.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
metal 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 744
Piwa: 17/32

137677 linkarnia_coin
Wysłany: Nie 14 Mar, 10 07:42   

Zanim ożeniłem się wyjeżdżałem do pracy we Włoszech, po ślubie postanowiłem znaleźć sobie pracę w Polsce i udało się nawet bardzo blisko od domu.
Pieniążki z tego mniejsze, ale człowiek w domu siedzi z rodziną.
Wyjazdy były finansowo dostatnie jednak to obczyzna. Ja jestem z natury domatorem, więc męczyłem się tam i czekałem tylko kiedy wrócę do domu.
Siedząc na miejscu kłótnie i owszem mają miejsce jak w każdym domu na świecie, ale najbliżsi są przy boku.
Znam ludzi, którzy zaczęli wyjeżdżać na m-c później na pół roku a teraz już nie zamierzają wrócić. Ich związki porozpadały się z wiadomych przyczyn także nie łudźmy się, że rozstania na dłuższe okresy nie mają wpływu na więzy rodzinne ;)
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
fortuna 



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 28 Sty 2007
Posty: 5227
Piwa: 59/127

14537 linkarnia_coin
Wysłany: Pią 19 Mar, 10 14:31   

metal napisał/a:
że rozstania na dłuższe okresy nie mają wpływu na więzy rodzinne

Mają i to wielkie. Opowiadał mi kolega, że na wyjazdach mało który facet nie zdradza. Przynajmniej on takiego nie zna. Nie twierdzę że to reguła, ale to co opowiadał ma jakiś sens i to większy. Ja tu nie pisze o wyjeździe krótkotrwałym, ale o dłuższych rozstaniach. Tu na miejscu też można zdradzać i nie twierdzę że wszystko musi być pięknie ułożone. Jednak odległość sprawia większą pokusę , a nad pragnieniem trudno często zapanować. To troszkę takie podwójne życie.
Być może się mylę, ale i tak nie przekonam się do zmiany poglądu. Jak też napisałam wyżej- widzę co się dzieje w moim otoczeniu.

Cytat:
Siedząc na miejscu kłótnie i owszem mają miejsce jak w każdym domu na świecie, ale najbliżsi są przy boku.

One muszą być. Bez nich jest nudno. To urozmaica życie. Do tego, nie ma możliwości aby ludzie się nie pokłócili. Nie ma też identycznej osoby jak my sami, chociaż- czy ktoś choć raz "sam ze sobą się nie pokłócił"?

Cytat:
Znam ludzi, którzy zaczęli wyjeżdżać na m-c później na pół roku a teraz już nie zamierzają wrócić. Ich związki porozpadały się z wiadomych przyczyn także nie łudźmy się

A ja znam osobę która właśnie zrezygnowała z wyjazdów na rzecz rodziny którą już ma. Powód hmmm wybrał rodzinę która nigdy się nie dowie że coś jednak między nich się wdarło. Przygoda. No tak- zaczyna się od "przygody" , od samotności, od tego że wieczory są nudne i nie ma do kogo się odezwać.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.

* Krzysztof Pieczyński *
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM
Linki | Linksor | filmy online w kino-online | Forum Literackie Młodych Pisarzy | Nieziemskie Forum - Planetarnia.pl | Twoja reklama tutaj ? Zapoznaj się z cennikiem

efekty leczenia - Praca - Oferty Pracy - Krynica Morska - projektowanie stron grafika - Agencja Hostess - praca - moderowany blog - Progresja - Linki sponsorowane - Darmowe gry hazardowe - meble biurowe Gdańsk - odżywki - Bilety lotnicze - Giełda - alveo