Wysłany: Wto 09 Cze, 09 12:39 Miłość rodzica do nas
Tak tu dużo piszemy o naszych uczuciach a zapominamy chyba tego, że tych uczuć ktoś nas na samym początku nauczył. Tak naprawdę zaczęło się to w dniu naszego poczęcia. Jeśli się mylę, to proszę mnie naprostować P , dalej w dniu naszych narodzin. Uczucie towarzyszyło nam przez cały okres dorastania.
W jaki sposób okazywali nam uczucie rodzice?
Czy ma to wpływ na nasze obecne oczekiwania miłości?
Co z naszymi uczuciami jeśli jednak nie byliśmy tymi oczekiwanymi a nasz dalszy los w chwili poczęcia był daleki od czerpania miłości rodzicielskiej?
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Dołączyła: 02 Sty 2010 Posty: 234 Otrzymał 2 piw(a)
97550
Wysłany: Sob 02 Sty, 10 13:37
Mnie zawsze zastanawia czy jest regułą fakt iż gdy dziewczyna nie otrzymywała
przykładów miłości ze strony ojca jest bardziej głodna tego uczucia
w dorosłym życiu? Ciągle jej go mało?
Skąd wiesz o forum?: z google chyba :) Pomógł: 16 razy Wiek: 22 Dołączył: 08 Gru 2007 Posty: 1971 Piwa: 49/8 Skąd: K-Pom.
875210
Wysłany: Sob 02 Sty, 10 15:05
młoda napisał/a:
nie pamiętam kiedy rodzice powiedzieli, że mnie kochają lub są ze mnie dumni
Mi nigdy nie powiedzieli tego. Nawet nie pokazywali. Albo raczej pokazywali - ale coś zupełnie innego... Tak jakby chcieli mi powiedzieć że jestem pasożytem i mam jak najszybciej wynosić się z domu - pewnie dla tego wracałem tylko na noc
fortuna napisał/a:
W jaki sposób okazywali nam uczucie rodzice?
O moich rodzicach to lepiej nic nie gadać. Teraz nagle matka sie zrobiła troskliwa... Szkoda że nie była taka jak byłem młodszy. Nagle sobie przypomniała o swoim dziecku...
fortuna napisał/a:
Czy ma to wpływ na nasze obecne oczekiwania miłości?
Raczej ma.
1500 post
[ Komentarz dodany przez: fortuna: Nie 03 Sty, 10 01:14 ] To leci piwo
Mi nigdy nie powiedzieli tego. Nawet nie pokazywali.
Wiesz, czasem nie potrafią. Może im kiedyś rodzice też nie umieli tego dać okazać.
Nie wiem jak to naprawdę jest, ale w rozmowach z reala często tak właśnie słyszę. I bywa że zaczynam się zastanawiać, czy my może zbyt wiele nie chcemy? Czy sami będziemy potrafili miłość przekazać tak, aby nasze dzieci nam nic nie mogły zarzucić.
Chyba nie jest to do końca tak proste.
Atena napisał/a:
Mnie zawsze zastanawia czy jest regułą fakt iż gdy dziewczyna nie otrzymywała
przykładów miłości ze strony ojca jest bardziej głodna tego uczucia
w dorosłym życiu?
Nigdy nad tym się nie zastanawiałam, ale być może nie tyle głodna ile potrafi wtedy obdarzyć uczuciem bliską jej osobę.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Prawdziwą i szczerą miłość od strony rodziców zaznałam tylko od własnej mamy. To ona zawsze potrafiła mnie wysłuchać, otrzeć łzę i pocieszyć w potrzebie. I tak jest do dzisiaj. Zamiast typowego słowa "kocham cię" widzę wiele gestów i czynów które obrazują miłość matki do córki, matki do syna.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum