Pomógł: 8 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 1427 Piwa: 27/28
145912
Wysłany: Wto 19 Sty, 10 23:19 Mój 1 scenariusz ;D
Jakiś czas temu skończyłem pisać swój 1 scenariusz. Jeżeli macie chwile, bardzo proszę
"STOMATOLOG"
SCENA 1
DZIENNIKARZ
Drodzy państwo!
Dzisiaj w naszym programie pt. „Dziwne ogłoszenia prasowe” podążymy tropem zagadkowego stomatologa, który jak się ogłasza : „ bierze 1000 zł za niedotykanie się do chorych zębów”.
Pośpieszmy więc czym prędzej do jego gabinetu!
SCENA 2
FACET
O Jezus jak boli!!! O Jezus!!!
DZIENNIKARZ (do faceta)
Przepraszam, czy czeka pan w kolejce do stomatologa?
FACET
Tak! Jestem właśnie pierwszy i troszkę się boję.
DZIENNIKARZ
A czy moglibyśmy nagrać pana zabieg?
FACET
No, nie wiem. A będziecie mi pan wsadzać mikrofon do jamy?
DZIENNIKARZ
Nie. A dlaczego pan pyta?
FACET
Gąbka jest dość duża mogłaby się nie zmieścić.
DZIENNIKARZ
Nie przesadzajmy, mnie się mieści spokojnie!
FACET
Dobra nagrywajcie, wszystko mi jedno.
Nagle otwierają się drzwi od gabinetu.
STOMATOLOG
Następny proszę!
FACET
Zaraz, zaraz , a gdzie się podział poprzedni pacjent?
STOMATOLOG
Jaki poprzedni? Ten z wczoraj?
No co pan myśli, że ja tu ludzi całą dobę trzymam?
FACET
Nie, nie . Wyraźnie widziałem jak wchodził tu facet w białym kapeluszu!
STOMATOLOG
W białym kapeluszu?
A niech pan zajrzy do środka!
No proszę, proszę.
FACET
Ojej jak tu ślicznie!!
STOMATOLOG
A teraz rach ciach drzwi na kluczyk. Kluczyk do buzi.
Szybciutko go połykamy , no i wszystko gra.
DZIENNIKARZ (nagle pojawia się w kadrze)
To niesamowite! Pan połknął klucz?
STOMATOLOG
To na wszelki wypadek, żeby nikt nam nie przeszkadzał.
No więc , co panu dolega?
FACET (wystraszony)
No odczuwam kłucie w górnej szóstce.
STOMATOLOG
W górnej szóstce , ojoj to źle!
FACET (bardziej wystraszony)
Nie dobrze?
STOMATOLOG
A co boisz się pan?
FACET
No wie pan nigdy nie przepadałem za dentystą.
STOMATOLOG
A co masz pan coś do mnie?
FACET
Nie!
STOMATOLOG
A może do mojej rodziny?
FACET
Nie, bynajmniej!
STOMATOLOG
A co może nie podoba się panu kolor mojej skóry?
FACET
No co pan , przecież też pan jest biały!
STOMATOLOG
Co? Nazywasz mnie białym?
Ty przeklęty rasisto!
FACET
Ej no co pan?
STOMATOLOG
Dla takich jak pan mamy tu odpowiednie metody!
Siadaj lepiej pan już na fotel , nim mnie znowu obrazisz!
SIOSTRA
Podać nowe waciki do zabiegu?
STOMATOLOG
Nie te z wczoraj powinny już wyschnąć!
Przypnij się pan, bo możesz wpaść w wibracje podczas borowania.
Facet przypina się.
STOMATOLOG
Dobra facet! Gramy teraz o znieczulenie!
Pomyśl pan teraz o jakiejś liczbie i powiedz ją na głos.
FACET
Trzy!
STOMATOLOG
A moja to cztery, moja większa!
Wygrałem!
Więc bez znieczulenia!
FACET
Ej no chwila , ale ja nie znam zasad!
STOMATOLOG
Ja też nie!
Ale zabawa co?
DZIENNIKARZ (do operatora)
Przednia ja bawię się doskonale!
STOMATOLOG
Jakim wiertłem?
Grubym , czy cienkim?
Podpowiem, że cienkim bardziej boli.
FACET
To grubym!
STOMATOLOG (do ekipy telewizyjnej)
Słyszeliście panowie ? Chce grubym.
STOMATOLOG (do faceta)
Ale cię facet zrobiłem!
Grubym boli jak cholera!
SIOSTRA
A może użyjemy tych nowych wierteł z Kazachstanu?
STOMATOLOG
Pewnie, a co mamy się hamować?
Dobra zagrajmy o to , czy będę ci wiercić bez okularów, czy w okularach , w których nic nie widzę?
Moneta to okulary, ręka pusta to .... nie okulary.
DZIENNIKARZ
Coś niezręcznie jezykowo wyszło !
STOMATOLOG
Nie to się wytnie!
DZIENNIKARZ
A no rzeczywiście!
STOMATOLOG
Dobra , która ręka?
FACET
Prawa !
STOMATOLOG
O cholera! Wylosowałeś monetę !
Jeszcze nigdy nie wierciłem w tych okularach!
No , ale spróbujmy!
STOMATOLOG
No i po co rozpinasz?
Przecież i tak nie masz klucza do drzwi!
Stomatolog włącza maszynę. Nagle rani w rękę operatora. Operator krzyczy.
STOMATOLOG
Ho ho ho!!! To mamy pierwsze koty za płoty!
DZIENNIKARZ (do operatora)
Wytrzymaj to. Jesteś ciężko ranny, ale musisz to wytrzymać!
FACET
Ja nie chcę!, już mnie nie boli!!
STOMATOLOG
To nie tak łatwo . Widzisz jak się coś zacznie to chce się skończyć.
FACET
Zapłacę 100 zł tylko zostaw mnie w spokoju!!
STOMATOLOG
100 zł? Nie bądźmy śmieszni!
DZIENNIKARZ
No właśnie!
FACET
Dobra ,dobra daję 500 zł !!!
STOMATOLOG
500 zł? Oj niestety przebił cię facet w białym kapeluszu.
Biały kapelusz daje 800 zł , żeby cię borować!
FACET
Jaki facet w białym kapeluszu , przecież go nie było!
STOMATOLOG
No patrz pan, szczęśliwie się odnalazł.
Stoi sobie jak gdyby nigdy nic przy drzwiach i sobie licytuje!!
FACET
Dobra koniec daję1000 zł!
Tylko nic mi nie rób .!! Błagam!!!
STOMATOLOG
To dawaj kasę!!!
Facet daje zwitek banknotów. Liczy kasę.
STOMATOLOG
Dobra zgadza się!
Jesteś wolny!
DZIENNIKARZ
Ale sensacja!!
FACET
A kluczyk do drzwi?
STOMATOLOG
W drzwiach nie ma zamka. Miesiąc temu się zepsuł, a ja wciąż nie mam czasu by go naprawić. Wiesz taki mam ruch w interesie!
SCENA 3
FACET ŻONATY (do faceta)
No i jak bolało?
FACET
Nie ! Nawet mnie nie dotknął!
FACET ŻONATY (do żony)
Widzisz nawet go nie dotknął.
To jakiś cudotwórca !!!
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
ziomuś napisał/a:
No i mam pomysł na ciekawy biznes
Rozumiem, że zostajesz stomatologiem?
Wiesz Wujek, to ciekawa podpowiedź aby powstał dalszy ciąg a w nim nasz ziomuś
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Myślałam chociaż, że po przeczytaniu przestanę się lękać przed dentystą.. ale nici z mojego pomysłu. Nadal się boję Widzę wujek, że rozwijasz się w wielu dziedzinach.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
To już zostawiam tobie. Kto wie. może kiedyś zostaniesz pisarzem a linkarnia będzie miała twoje pierwsze stawiane kroki
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować. Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany,
nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum