"Taniec jest sztuką, wyrażania uczuć ruchami ciała".
Jaki jest wasz stosunek do tańca? Uwielbiasz tańczyć, a może zawsze podpierasz ściany na imprezach i dyskotekach?
Jaki jest Twój ulubiony rodzaj tańca, ulubiony taniec który lubisz podziwiać lub sam/a go zatańczyć?
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Dołączyła: 02 Sty 2010 Posty: 234 Otrzymał 2 piw(a)
97550
Wysłany: Sob 02 Sty, 10 12:38
Zawsze byłam osobą która nie tańczy bo... się wstydzi?
No cóż, nie potrafiłam się przełamać.
Aż tu nagle zaczęłam sama siebie zadziwiać ponieważ dawałam się na
parkiet wyciągać i zabawy ciągle mi było mało
Oczywiście to się zdarza raz na ruski rok ale wtedy parkiet jest mój!
Na sylwku właśnie tak było
Współlokatorki były w szoku, mówiły że dostałam adhd hahaha
i jeszcze nie znały mnie z tej strony [...]
Nie używaj nadmiaru ikon emocji. Dopuszczalna norma 4// WujekJoe
Pomógł: 8 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 1427 Piwa: 27/28
145912
Wysłany: Wto 02 Lut, 10 18:10
Nie tańczę, nie potrafię. Znaczy, pomachać rękami potrafię, ale tańcem tego nazwać nie można.
Nigdy praktycznie nie tańczę, nie wiem w sumie dlaczego, oprócz tego, że nie umiem, w końcu nauczyć się to nie problem Ale chyba troszkę tak jak u Ateny, wstyd, nie potrafiłbym się przemóc..
Czyli z tobą Wujek na imprezie bym się nie wybawiła?
Dla mnie najgorsze w tańczeniu jest pierwsze 5 minut. Muszę się powoli rozruszać i mam wrażenie że wszyscy na mnie patrzą. Później wszystko znika, lekkie zażenowanie a rozpoczyna się szaleństwo. Na wstyd pomaga kieliszek, ale taki dla humoru.
WujekJoe napisał/a:
w końcu nauczyć się to nie problem
W tańcu z gwiazdami niektóre osoby dały radę, więc nie widzę problemu.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Pomógł: 8 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 1427 Piwa: 27/28
145912
Wysłany: Wto 02 Lut, 10 20:14
A*n*i*a napisał/a:
zyli z tobą Wujek na imprezie bym się nie wybawiła?
Wiesz, nie tylko tańcząc można się bawić
A*n*i*a napisał/a:
W tańcu z gwiazdami niektóre osoby dały radę, więc nie widzę problemu.
Niektóre tak, niektóre nie, wydaje mi się, ze to zależy od człowieka, bo ja na przykład stworzyłem sobie bramę do tańca i w nią nie wchodzę, choćby mnie wołami ciągnęli Bo nie chcę, jakbym chciał nauczyć się tańczyć, to poszedłbym na kurs albo do jakieś koleżanki
Denerwują mnie tylko ludzie, którzy próbują mnie zmusić do tańca jak tylko mają okazję, i choćby mnie znały parę godzin, i wiedzą, że tego nie lubię to mnie ciągają.
jak wszyscy tańczą, a ja stoję i podpieram ścianę.
Coś ci co tańczą są pogrążeniu w amoku tańca i nawet nie zwracają uwagi na podpierających ścianę.
Co do tematu mogę jeszcze dodać, że na swojej studniówce wybawiłam się za wszystkie czasy. A nauczyć bym się chciała tańczyć rumbę, ponieważ to jest taki kobiecy taniec oraz gorącą sambę gdzie liczy się tylko zabawa.
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum