Lubicie fajerwerki? Ja je wręcz kocham <3. Nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na fajerwerki. W tamtym roku miałem fajerwerki za 300zł, w tym będzie pewnie za 400zł.
Mam nawet forum o fajerwerkach
Co lubię w fajerwerkach? Przede wszystkim radość jaką daję widzom podczas oglądania, zaciekawienie, pozytywny szok itd... To mnie nakręca... Po drugie, lubię kolory na niebie
Hm, podobają mi się. Nie wyobrażam sobie Sylwestra bez nich, one oddają taki fajny klimat.
Server napisał/a:
za 300zł, w tym będzie pewnie za 400zł.
Tyle bym nie wydała na fajerwerki. Mój tata jest też takim fanem ich i pewnie jakby tylko mógł to kupowałby za podobną sumę, ale mama za to nie uważa je za coś koniecznego i kupujemy zawsze symboliczną ilość.
Ładnie wyglądają, wywołują za ciekawienie, ale są też niebezpieczne.
_________________ Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku.
Server -User
Dołączył: 29 Maj 2009 Posty: 40 Piwa: 1/5
Uwielbiam fajerwerki i inne wyroby pirotechniczne, które robię sama. Dają o wiele więcej radości niż te kupione. Wolę kupić produkty i sama zrobić, niż kupić gotowe. Co do kosztów... niemało już wydałam na produkty, ale na to nie żałuję pieniędzy.
Czy to niebezpieczne? Nie wiem, pewnie tak, chociaż mnie się nic nigdy nie stało, a trochę się juz tym bawię - w gimnazjum zaczęłam. Wtedy rodzice byli negatywnie do tego nastawieni (teraz właściwie też są, ale nabrali juz chyba trochę więcej zaufania do mnie w tej sprawie i wierzą, że wiem co robię), zabraniali mi robienia jakiegokolwiek wyrobu pirotechnicznego, denerwowali się nawet jak widzieli u mnie zapalniczkę czy zapałki, dlatego zawsze wszystkie składniki trzymałam pod łóżkiem i mi to zostało do dzisiaj - każdy składnik jaki kupuję trzymam pod łóżkiem. Nie udało im się mnie zniechęcić do pirotechniki. Luuubię to.
Server napisał/a:
Aniulek, jak się jest pijanym to pewnie, że są niebezpieczne.
Jak się jest nieodpowiedzialnym, to jest niebezpieczne. Wtedy to już obojętnie czy pijany czy nie.
Aniulek napisał/a:
Dzieci również nie powinny takimi 'zabawkami' się bawić.
Zależy kogo uważamy za dziecko. Jak patrzę, gdy dziecko się tym bawi to mądre to nie jest, ale.. rozumiem takie dziecko.
Wspomnę na początku trochę o petardach, choć temat głównie o fajerwerkach. 1 stycznia tego roku w dłoni wybuchła ma petarda, na szczęście niezbyt duża ale krew była i mocno szczypało. Na policzku też małe zadrapanie i ten huk w uszach. Chyba to jakiś 'niewypał' zapaliłam i od razu wybuchła, nawet nie było czasu aby ją szybko wyrzucić daleko.
Uwielbiam fajerwerki oglądać na ciemnym niebie. Sama dużo nie inwestuję w takie przyjemności.
Masa kolorów, błyski są niezapomniane. Patrzę z zaciekawieniem i fascynacją.
_________________
"Jedno jest w życiu szczęście - kochać i być kochanym.."
Server -User
Dołączył: 29 Maj 2009 Posty: 40 Piwa: 1/5
Ań, pierwszy raz widzę dziewczynę, która robi własne fajerwerki
Mi bardziej odpowiadają fajerwerki kupione, bo na mieszanki troszkę szkoda mi pieniędzy. Kupuje w necie od 3 lat, ponad to mogę zawsze liczyć na 30% gratis w sklepie
ronaldinho -User ~!BlauGrana!~
Skąd wiesz o forum?: Od moda Kiri
Wiek: 15 Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 210 Postawił 6 piw(a) Skąd: Łódź
Zawsze oglądam z zaciekawieniem i fascynacją. Ale sama nie mam jakiejś chęci ich odpalać, kupować.
Ań, nawet bym nie wpadła na to że można zrobić je samemu. Zrobisz po swojemu, ale ja Ci odradzam dalszych eksperymentów... wiadomo - niebezpieczeństwo.
Zrobisz po swojemu, ale ja Ci odradzam dalszych eksperymentów... wiadomo - niebezpieczeństwo.
Za długo się tym zajmuję i za bardzo do tego przywykłam/polubiłam to, żeby teraz dać sobie z tym spokój. Jakieś tak ryzyko jest, ale przestrzegając pewne zasady zmniejsza się do minimum. W pirotechnice bardzo ważne jest zachowanie bezpieczeństwa, nie robienie nic głupiego, nieprzemyślanego. Nie wiem jak zachowają się połączone substancje - nie robię tego. Wiele osób uważa to za duże niebezpieczeństwo, co w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej. Mówią tak zazwyczaj osoby niemające z tym dużo styczności.
Wiele osób uważa to za duże niebezpieczeństwo, co w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej. Mówią tak zazwyczaj osoby niemające z tym dużo styczności.
A ja jestem potwierdzeniem tej reguły
Od razu się przeraziłam, nie pomyślałam o tym jaką możesz mieć wiedzę i środki bezpieczeństwa. Przepraszam!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum